Jaka ma być polska antropologia? Czy ma przyjąć postać opowieści, gawędy o zwyczajach egzotycznych ludów żyjących tysiące kilometrów od naszych granic? A może powinna wrócić do punktu wyjścia – etnografii – zbierania i utrwalania wytworów kultury ludowej (o ile ta jeszcze istnieje, lub kiedykolwiek w ogóle istniała?), po to, by na ich bazie budować narodowy mit? Być może warto rozważyć jej zupełną likwidację (jeśli nie dekonstrukcję!) i podział jej dziedzin pomiędzy socjologię i kulturoznawstwo? Czy nie jest jednak właśnie tym narzędziem spotkania z Innością, którego tak bardzo potrzebujemy u progu nowych czasów?
Na całym Zachodzie antropologia kulturowa święci triumfy przyciągając rzesze czytelników i słuchaczy. Zagadnienia pozostające dotychczas niemal wyłącznie w obrębie zainteresowań adeptów tej dziedziny, stają się centralnymi problemami filozofii, historii i literatury. Tymczasem w Polsce antropologia kulturowa wciąż pozostaje na marginesie głównych nurtów kultury. Dlaczego tak się dzieje? Jaka ma być polska antropologia? A może inaczej, jaki kształt antropologia kulturowa powinna przyjąć w Polsce?
Tomasz Wierusz-Walknowski tjbww@wp.pl
|
 |
|
 |
Anna Kapusta | 10.05.2006
Mity o micie
Karen Armstrong, Krótka historia mitu; Margaret Atwood, Penelopiada; Wiktor Pielewin, Hełm grozy
|
 |
|
 |
Paweł Rojek | 15.03.2006
Obecność Europy
Kołakowski a teza o końcu „europejskiej narracji”
|
 |
|
 |
|